Fundacja
Centrum ks. Jędrzeja Kitowicza
97-220 Rzeczyca,
ul. ks. Jędrzeja Kitowicza 17
tel.: (+48) 44 710 51 25
e-mail: fundacja@kitowicz.pl
KRS: 0000623207

Konto bankowe:
Bank Pekao SA
03 1240 1545 1111 0010 7455 6473

DRUK PRZELEWU

Rzeczyca, budynek dawnej organistówki z początku XX w.:
Rewitalizacja budynku zagrożonego katastrofą budowlaną -
etap III: strop żelbetonowy


Program Ochrona zabytków
Zadanie pn. Rzeczyca, dawna organistówka (XX w.):
odtworzenie komina, kroksztynów oraz lukarn, wymiana stropu,
prace budowlane przy ścianach
- etap III dofinansowano z środków
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego


Fundacja ENERGA
z siedzibą w Gdańsku
obdarowała Parafię Rzymskokatolicką
p.w. Św. Katarzyny w Rzeczycy
kwotą 45 000 złotych na:
prace zabezpieczające,
wzmacniające oraz konserwatorskie
w Parafii

"Zagospodarowanie terenu wokół Kościoła
p.w. Św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Rzeczycy"
dofinansowano ze środków WFOŚiGW w Łodzi

Wyszukaj

Licznik odwiedzin

2.png6.png7.png0.png2.png4.png
Dzisiaj111
Wczoraj179
Ostatni tydzień879
Ostatni miesiąc3128
Wszystkie267024

3
odwiedzających na stronie

piątek, 16, listopad 2018 16:46

Ojczyźnie i ludziom

W kościele w Rzeczycy odbyła się projekcja filmu "Z dala od orkiestry",
połączona z wystawą i prelekcją.

Film w reżyserii Rafaela Lewandowskiego jest próbą przybliżenia widzom postaci Zygmunta Lubicz-Zaleskiego, historyka literatury, poety, publicysty, a przede wszystkim zasłużonego dla kultury działacza emigracyjnego. Licznie przybyli parafianie z zaciekawieniem poznawali jego życiorys oraz losy Marii Zdziarskiej-Zaleskiej. Wydarzenie zorganizowała Fundacja "Centrum ks. Jędrzeja Kitowicza" z siedzibą w Rzeczycy. W pokazie uczestniczyli reżyser dokumentu, członkowie obu rodzin oraz Fundacji "Zygmunt Zaleski Stichting", współorganizatora wydarzenia.

Wybór świątyni na miejsce pokazu nie był przypadkowy. Przed projekcją wskazał go ks. Henryk Linarcik, proboszcz parafii. - Z Rzeczycy pochodzą sławne postacie i szlacheckie rody, które kształtowały jej  duchowe i materialne oblicze: Karscy, Grotowscy, Ździarscy, Szweycerowie. - Tutaj, w Grotowicach, 3 lipca 1898 r. przyszła na świat i została ochrzczona w kościele Maria Zdziarska, córka ziemianina i inżyniera, właściciela majątku Grotowice i Łęgonice, oraz Kamilli z Arkuszewskich. Pani Maria w lipcu 1925 roku przed tutejszym ołtarzem poślubiła profesora Zygmunta Lubicz-Zaleskiego. W tym kościele małżonkowie ochrzcili swoje dzieci - opowiadał ksiądz proboszcz.

"Z dala od orkiestry" w Rzeczycy
Galeria foto:

Dalsze losy Zaleskiego i jego żony przybliżyła ekranizacja, która dla wielu osób była sentymentalną podróżą do przeszłości. Parafianie bez trudu rozpoznawali miejsca z dawnych fotografii i kadrów. Z zaciekawieniem słuchali o emigracji do Francji, na którą bohater filmu zdecydował się z powodów politycznych. Poznali jego działalność jako wykładowcy języka polskiego we Francji, zaangażowanie się w Polski Ruch Oporu we Francji, przewodzenie PCK. Wrażenie na słuchaczach robiły informacje o aresztowaniu, do którego doszło 19 marca 1943 r. przez Włochów, okrutnych przesłuchaniach i obozie w Buchenwaldzie. Podziw budził fakt, że bez względu na okoliczności Zaleski zawsze pozostawał wierny idei humanizmu. Nie mniej ciekawe były m.in. losy głównego bohatera po II wojnie - pozostał we Francji, by tam organizować akcję pomocy dla polskiej młodzieży uniwersyteckiej na emigracji. Dla wielu odkryciem było, jak czynnie działał na wielu płaszczyznach: społecznej, politycznej i naukowej, propagując kulturę i dobre stosunki polsko-francuskie. Zaleski przecierał szlaki na emigracji, pomagał polskim naukowcom, był orędownikiem polskich spraw we Francji.

Dla wiernych rzeczyckiej parafii ciekawe były też losy M. Zdziarskiej-Zaleskiej. Zaangażowana w pomoc humanitarną podczas wojen lekarka, sanitariuszka, a także harcerka stała się wzorem do naśladowania dla gromady rzeczyckich zuchów, którzy obrali ją za swoją patronkę.

- Ta pani była bardzo odważna. Myślę, że otrzymaliśmy jej imię, bo my też jesteśmy odważni - mówi Bartek Bernat z gromady zuchowej. - Uczymy się dopiero, kim była ta pani na spotkaniach, poznajemy jej życiorys, wiemy, jak wyglądała i uczymy się postępować jak ona - dodaje Weronika Gołębiewska.

- Na razie jesteśmy zuchami, ale jak będziemy więksi, to zostaniemy harcerzami, jak pani Zaleska. Póki co, tańczymy, bawimy się, pomagamy sobie, ale chyba wszyscy tak zaczynają w harcerstwie, a później stają się odważni i walczą za kraj - mówi Dawid Grzejszczyk.

Film spotkał się z pozytywnym odbiorem mieszkańców, którzy są dumni, że z ich terenu pochodzą wielcy i zacni ludzie.

Projekcja, odbiór obrazów i chęć poznawania losów Zdziarskich i Zaleskich zrobiły wrażenie na rodzinie i reżyserze. - Pierwszy raz zagraliśmy w kościele. Nie wiem nawet, co powiedzieć, jestem wzruszony. Zwłaszcza że to rodzinne tereny naszego bohatera. To niezwykle poruszające widzieć ludzi, którzy znają rodzinę Zaleskich, Zdziarskich. Cieszę się, że jest tu was tak wielu - mówił R. Lewandowski.

Oprócz filmu widzowie obejrzeli wystawę zdjęć, utworów Z. Zaleskiego.

 

Tekst i zdjęcia:
Agnieszka Napiórkowska (Gość Niedzielny)

Parafia p.w. Św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Rzeczycy © 2018.  Wszystkie prawa zastrzeżone.